niedziela, 4 czerwca 2017

WRACAM NA STAŁE! + recenzja

Cześć, nie było mnie długo, ale nie będę przepraszać, wolę się zrehabilitować! Wiecie jak to było - rok nauki do matur, na szczęście już za mną. Kompletnie nie zajmowałam się modą, trendami, stawiałam głównie na naukę. Nawet nie oglądałam YouTube! Znaczy coś tam oglądałam, ale nie z mojego kanału i raczej okazjonalnie. Dziś mam ogromne braki i kompletnie nie wiem, co słychać w świecie. Jednak niedawno zaczęłam wakacje i mam zamiar pisać sto razy częściej i do tego wzbogacić o co nieco bloga (póki co - tajemnica) . Mam nadzieję, że to mi się uda, trzymajcie kciuki.

A zaczniemy lekko - od recenzji maseczki z Ziaji.



Tej marki nie muszę przedstawiać, sama bardzo lubię maseczki z tej serii i ,,zakładam'' je bardzo często. Z działania jestem zadowolona, oczyszcza dobrze twarz, powoduje, że jest gładka. Cena tego produktu jest również atrakcyjna, bo wynosi coś około dwóch złotych. Niestety ja z Ziają muszę uważać, bo niektóre produkty uczulają mnie (ale o tym post będzie). Niemniej jednak z tej maseczki, jestem bardzo zadowolona. Oczywiście nie oczekuję po niej także, że jak za sprawą magicznej różdżki cała moja skóra oczyści się z niedoskonałości, bo zapewniam - tak nie będzie. 
Produkt za całokształt dostaje ode mnie łapkę w górę. 

Może trochę większym minusem jest to, że wygląda się w niej ,, jakby ci ktoś beton na twarz wylał'' - pozdrawiam mojego chłopaka ;)